Jesteś tutaj: Strona główna | Nowa Zelandia Artykuły | Nowa Zelandia Sport | Nowa Zelandia krainą walecznego pstrąga potokowego

Nowa Zelandia krainą walecznego pstrąga potokowego

Barry i jego zdobycz. FlyFishMataura.co.nz

Barry i jego zdobycz. FlyFishMataura.co.nz fot. * Redakcja

Dlaczego akurat Nowa Zelandia? Bo to niewątpliwie jedno z najlepszych miejsc do połowu walecznego pstrąga ale nie byle jakiego, najbardziej walecznego, wysoko skaczącego podczas walki nad wodę. Spektakularne widoki nad rzeką i wokół niej. Przybywają tu wędkarze z całego świata a mimo to nie ma tłoku.

Można by pewnie znaleźć lepsze miejsce na pstrąga ale czy będzie mu oddawana cześć równie mocno jak w Gore, Nowa Zelandia, wyspa południowa. Znajdziecie tu w samym centrum miasta wielki pomnik latającego pstrąga! Jak zapewnia Barry Perkins, Nowozelandczyk od czterech pokoleń „…pokażę Ci jedno z najlepszych łowień na muchę jakich nie znajdziesz nigdzie na Świecie!...” Barry łowi na południowej wyspie od trzydziestu lat. W 2001 roku sprzedał rodzinną farmę i przeniósł się do Gore gdzie zajął się przewodnictwem pod kątem łowienia pstrągów na muchę. Teraz Barry jest już profesjonalnym przewodnikiem zrzeszonym w New Zealand Professional Fishing Guides Association (NZPFGA). Żona jak się można domyślić zajęła się prowadzaniem B&B dla odwiedzających Barryego wędkarzy. Ludzie przyjeżdżają do Barryego nie po to żeby tylko przy nim łowić ale głównie aby się od niego uczyć a później łapać na muchę pstrągi w całej Nowej Zelandii na własną rękę zdobywszy profesjonalną wiedzę.

W okolicach Gore znajdziecie około 25 różnych rzek godnych polecenia i zaledwie w dystansie 1 godziny jazdy od miasteczka.

W wodach w okolicach Gore można złowić pstrąga nawet do 3,5kg. Przeważnie wyciąga się 1,5kg sztuki ale podobno wyciąga każdy, przynajmniej jednego dziennie.

Ciekawostką jest że pstrągi te nie są nowozelandzkie. Zostały przywiezione i wpuszczone do nowozelandzkich rzek w latach 60tych z Niemiec, Francji i Anglii, polubiły te wody i świetnie się w nich czują co widać podczas walki z wędkarzami. Na wyspie południowej przeważają potokowce uważane przez wybitnych wędkarzy za najtrudniejsze do złapania co tylko dodaje smaczku zabawie.

Kilka słów etykiecie wędkarskiej w Nowej Zelandii. Zawsze należy pytać właściciela terenu czy można przejść do rzeki, szczególnie gdy trafimy na ogrodzenie z zasiekami. Jeśli już się dostanie pozwolenie wypada co jest dobrze widziane zapytać czy właściciel nie ma ochoty na pstrąga jeśli uda Ci się złowić jakiegoś. Poza tym to buduje dobre relacje a jeśli się zgodzi to może nawet razem go zjecie przy rodzinnym stole. Zawsze i bezwzględnie należy pamiętać o zamykaniu za sobą bramy ogrodzenia bo inaczej zwierzęta uciekną a co się z tym wiąże można sobie chyba wyobrazić.

Mimo wszystko trzeba wiedzieć, że wędkowanie w tych rzekach nie należy do najłatwiejszych, rzeki mają wysokie brzegi czeto porośnięte trawą i ostrymi ostami, pada i to nie rzadko, woda wzbiera i mętnieje, podczas obfitych opadach wylewa poza koryto. Dlatego jeśli chce się dobrze połowić najlepiej zarezerwować sobie kilka tygodni, min 2-4 gdyż wędkowania w tym okresie może być mniej niż połowa. Ale czas ten można spożytkować na podróżowaniu po bezkreśnie pięknych okolicach. Nieopodal na wschód mamy Dunedin, kolonie fok, pingwinów, słoni morskich, na zachód Fiordland, dziko, pięknie, tylko pozazdrościć.




Podziel się ze znajomymi

Słowa kluczowe dot. tej treści:
wędkarstwo ryby mucha pstrągi łowienie na muchę wycieczki atrakcje turystyka

Komentarze

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Masz konto na NaszaNowaZelandia.pl? Zaloguj się zanim dodasz komentarz, nie będziesz przez to Aninimem.
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się. Trwa to 10 sek.