nowa zelandia supermarket, nowa zelandia ceny, nowa zelandia zakupy, nowa zelandia artykluły spożywcze

 

Jesteś tutaj: Strona główna | Nowa Zelandia Relacje | Nowa Zelandia emigracja. Wizyta w supermarkecie.


Nowa Zelandia emigracja. Wizyta w supermarkecie.

Dotyczy wyjazdu z 2012 roku

Dodane: 2012-01-27 | Aktualizacja: 2012-01-27


Gdzie jest Tesco, Carefour, Super Valu, Dunnes Stores, Aldi, Lidl, Auchan, L’eclerc, Biedronka? Odpowiedź jest prosta. Na pewno nie w Nowej Zelandii.

Podziel się ze znajomymi!

Tekst publikowany w imieniu znajomego fana NaszaNowaZelandia.pl, który postanowił z rodziną wyemigorwać do Nowej Zelandii. Ponieważ nie jest on zwierzem społecznościowym przekazuje Wam relację z Nowej Zelandii za posrednictwem mojego konta dlatego nie będę odnosił sie do uwag czytelników ponieważ nie jestem autorem tekstów ale mam nadzieję, że zapozna się z Waszymi opiniami przeglądając komentarze poniżej. Życzę miłej lektury. Rafał

---------------------------------------------------------

 

 

Zaraz po przylocie i po zalogowaniu się w apartamencie dziewczyny odświeżyły się i poszły spać. Przespały dwadzieścia godzin ciurkiem. Tatuś poszedł zorganizować coś do jedzenia. Błędnie założyłem, że ponieważ będziemy mieszkać w centrum Auckland supermarketów będzie na pęczki. Jakież było moje zdziwienie gdy kupienie czegoś tak pospolitego jak pieluszki Huggies zajęło mi ponad dwie godziny. W Irlandii na zapadłej wiosce, w której mieszkaliśmy mieliśmy 4 duże supermarkety w promieniu 2 mil od miejsca zamieszkania. Tu jest dużo sklepików prowadzonych przez mniejszość z krajów arabskich lub dalekiego wschodu. Są to bardziej sklepiki pokroju sklepów osiedlowych i to raczej słabo zaopatrzonych nazywane Convenience Stores. Trudno kupić to coś bardziej wymyślnego niż jakieś gotowe zupki w puszkach lub kawę i herbatę. Nawet przygotowanie prostego obiadu czy zupy może być nie rada wyzwaniem. Zatem po mszy w niedzielę wybraliśmy się bardziej do centrum niedaleko Sky Tower. W końcu w centrum muszą być jakieś supermarkety. Po krótkich poszukiwaniach i z odrobiną szczęścia udało się jeden zlokalizować. Pomogła nam Pani, którą zaczepiłem z pytaniem o sklep i okazało się, że jest kasjerką właśnie w takim supermarkecie. Szła właśnie do pracy. Pomimo deszczu i uwieszonej u szyi córeczki,  mamusi i nam udało się doczłapać do celu w parę minut. W trakcie krótkiej pogawędki, którą uciąłem sobie z naszą przewodniczką okazało się, że to sieć supermarketów Coutdown, prowadzona przez Amerykański Wallmart. Pozostałe dwie sieci, które są poza miastami również należą do tego samego właściciela, więc raczej nie ma się co spodziewać super atrakcyjnych ofert jak w Aldi czy Lidl. Konkurencji na tym rynku raczej nie ma. Mimo tego ceny i tak są niższe niż w sklepikach osiedlowych, które podobnie jak w Polsce zaopatrują się w towar właśnie w Coutdown. Zrobiliśmy właściwie podstawowe zakupy i postaram się wcisnąć poniżej wyciąg z rachunku, tak by było łatwiej mieć pogląd na aktualne ceny, bo te które są na stronie są już odrobinę zdezaktualizowane.

Ceny w Nowej Zelandii - paragony supermarket Auckland





Podziel się ze znajomymi!

Komentarze Sortowane od najnowszego do najstarszego

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby:
otrzymać powiadomienie o odpowiedzi na komentarz Twój i innych. Nie wypadniesz z konwersacji.
komentarz pojawił się natychmiast na stronie
komentarz nie musiał oczekiwać na moderację
nie musieć przepisywać kodu z obrazka

Komentarze niezgodne z regulaminem oraz uznane za reklamowe usuwamy bez powiadomienia.

na górę


Zapisz się i Ty i zgarnij super niezpodziankę!



Holidaycheck

* Serwis nie ponosi odpowiedzialności za publikowane przez użytkowników treści. Treści są własnościa Autorów. Zgłoś nadużycie Administratorowi.