plaża Ohope Puketui_walk

 

Jesteś tutaj: Strona główna | Nowa Zelandia Relacje | Szlaki, robaki i romantyczna plaża


Szlaki, robaki i romantyczna plaża

Dotyczy wyjazdu z 2011 roku

Dodane: 2011-02-03 | Aktualizacja: 2011-02-03


Wczoraj sporządziliśmy dokładny plan dnia. I już wiemy że żadnych więcej planów nie będziemy robić :)

Podziel się ze znajomymi!

Rano o 9 ruszyliśmy na szlak Puketui Walk (na Pólwyspie Coromandel), wczoraj Jacek poszedł sprawdzić jego trudność i miał być prosty spacerek. Jednak 100 m za miejscem do którego doszedł , zaczęła się prawie pionowa wędrówka pod górę… Niespodzianką był nieczynny szyb po kopalni złota, w którym dodatkowo można było zobaczyć te sławetne świecące robaczki i to za FREE,  no i są śliczne – wyglądają naprawdę jak gwiazdy na tych sufitach….  Po wyprawie na szlak, trwającej oczywiście dłużej niż zakładaliśmy  odpuściliśmy sobie wypad do Matamata, gdzie jest HObitton. Dokładnie wczytaliśmy się we wszystkie info o tym miesjcu i jednoznacznie okazało się, że poza szkieletami domków, do których nawet nie można wejść, nie ma tam co oglądać. Zatem wybraliśmy kierunek PLAŻA – tereny  Bay of Plenty z planem noclegu nad oceanem. Był to strzał w dziesiątkę – widoki na trasie wzdłuż zatoki były rewelacyjne! W końcu udało nam się dotrzeć do Whakanate i na campingu Ohope Beach dostać ostatnie (!) wolne miejsce. Camping jest ogromny, na 130 miejsc, nie tak tani, ale…. zdecydowanie  warto było! Z okna naszego Campa widać było ocean. Coś pięknego. Sama plaża też prześliczna, kawał ziemi z małą ilością ludzi – czyli odwrotnie niż u nas J Nie ma tu co prawda romantycznych zachodów słońca, ale i bez nich widok jest wyjątkowy. Zresztą- romantyczny to miałam spacer po plaży z ukochanym mężem.

To co bardzo zwróciło naszą uwagę to zasady – wszędzie goście campingów dostają szczegółowy kodeks postępowania i nieprzestrzeganie go powoduje natychmiastowe wyrzucenie z obozu. I co ciekawe – nie ma tak, że klient nasz pan, któremu wszystko wolno bo płaci. I co ciekawsze – klienci naprawdę tych zasad przestrzegają! Podana jest cisza nocna o 22.30 – i o tej godzinie naprawdę nikogo już nie słychać! Wszyscy bardzo dbają o porządek  - w tym oczywiście o segregację, gdyż ochrona środowiska jest tu na szczęście bardzo ważna, usługi noclegowe mają nawet specjalne oznaczenia oddające ich poziom dbałości o naturę. 

Bardzo wiele jest tabliczek przypominających jak i by dbać o środowisko – np. nie ma tabliczki o zakazie chodzenia po wydmach, ale rysunkowa informacja co się stanie, jak się będzie po nich stąpać i się je zdewastuje. Często podobne informacje (oczywiście nie o wydmach) są w sklepach, a nawet na tablicach przydrożnych. Ciekawy to system, bo patrząc jak wszędzie jest czysto można stwierdzić, że działa……

 

Nocleg: Ohope Beach (sieć Top 10  Holiday Parks)

Podziel się ze znajomymi!

Komentarze Sortowane od najnowszego do najstarszego

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby:
otrzymać powiadomienie o odpowiedzi na komentarz Twój i innych. Nie wypadniesz z konwersacji.
komentarz pojawił się natychmiast na stronie
komentarz nie musiał oczekiwać na moderację
nie musieć przepisywać kodu z obrazka

Komentarze niezgodne z regulaminem oraz uznane za reklamowe usuwamy bez powiadomienia.

na górę


Zapisz się i Ty i zgarnij super niezpodziankę!



Holidaycheck

* Serwis nie ponosi odpowiedzialności za publikowane przez użytkowników treści. Treści są własnościa Autorów. Zgłoś nadużycie Administratorowi.