delfiny, wieloryby, Auckland, oglądanie delfinów, whale watching new zealand

 

Jesteś tutaj: Strona główna | Nowa Zelandia Relacje | Dolphin & whale safari, czyli polowanie na wielkie rybki


Dolphin & whale safari, czyli polowanie na wielkie rybki

Dotyczy wyjazdu z 2010 roku

Dodane: 2011-05-12 | Aktualizacja: 2011-05-13


Pewnego pięknego dnia siedząc w pracy, sprawdzałem standardowo jeden z kilku portali, na którym pojawiają się promocje. No i w końcu doczekałem się! Pojawiła się zniżka 50% na oglądanie delfinów i wielorybów. Bez namysłu kupiłem.

Podziel się ze znajomymi!

Pomimo, że mamy jesień i wielkimi krokami zbliża się zima, szczęście nam dopisało. A przynajmniej w części, bo dzień przed wyjazdem na oglądanie rybek mieliśmy świetną i bardzo wyczerpującą imprezę. Pływanie na łódce na kacu to nie jest to co tygryski lubią najbardziej. Przynajmniej pogoda dopisała! Przywitało nas przepiękne słonko i tylko kilka chmurek baranków.

Wyjazd z Auckland na oglądanie delfinów odbywa się z portu o godzinie 13.30 prawie codziennie. Prawie, bo zależy zarówno od pogody jak i ilości chętnych. Na szczęście/nieszczęście nasz wyjazd się odbył, ponieważ wszystkie bilety zostały sprzedane. Dla ciekawskich po 50% zniżce dla 2 osób wycieczka kosztowała 150$. Cały rejs trwa około 4-5 godzin.

Przychodzimy pół godziny przed startem, odbieramy nasze przepustki wejściowe i lokujemy się na przodzie dużego katamaranu tak, żeby widok był jak najlepszy. Zaraz po zapakowaniu wszystkich turystów przez głośnik odzywa się kapitan, który dobrze radzi, aby z przodu łodzi zejść. Nie dlatego, że jest to niebezpieczne a dlatego, że co jakiś czas, a konkretnie co większą falę, dostaniemy srogi i zimny prysznic. Nikt jednak nie ma zamiaru schodzić z tak dobrego punktu widokowego więc wypływamy.

Mijamy port a w głośnikach rozbrzmiewa kapitan, który opowiada nie tylko o tym co zobaczymy ale również wiele ciekawostek o samych delfinach, wielorybach, zanieczyszczeniu oceanów itd. Nie będę wam opowiadał dokładnie wszystkich opowieści, bo przecież kiedyś sami przyjedziecie posłuchać :) Powiem wam tylko to, co zapewne was (tak samo jak mnie) strasznie ciekawi! Jak znajduje się te stworzenia?

Otóż, delfiny to jedne z najniebezpieczniejszych drapieżników na świecie (dla swoich ofiar oczywiście). Nie wiem w jakiej skali, ale kapitan wymienił je na 3 miejscu. Na pierwszym oczywiście jest człowiek. W każdym układzie delfiny polują zawsze w grupie. Ponieważ ich ofiary są mniejsze i szybsze, za to delfiny inteligentniejsze, formują okrąg zbierając ryby w ławicę a następnie wypychają je ku powierzchni wody. W ten sposób ofiary są otoczone ze wszystkich stron i nie mogą uciec. Co nam to daje? Otóż to, że do tych praktyk przyzwyczaił się pewien rodzaj ptaków, który wędruje wraz ze stadem delfinów właśnie dlatego, że gdy polują mają bliżej do ryb (zaraz pod powierzchnią wody). I tak oto szukamy nie delfinów a ptaków! Zaskakujące? Ale działa!

Przekonaliśmy się już przy pierwszej okazji - płynąc w kierunku półwyspu Coromandel napotkaliśmy grupę dosyć dużych ptaków (było ich może 3 czy 4), widocznych z dużej odległości. Kiedy tylko się zbliżyliśmy momentalnie cała łódź została okrążona przez nowych przyjaciół :)


I tak podczas całej podróży spotkaliśmy je ze 3-4 razy? Dlaczego. A dlatego, że tutaj rozwiewamy kolejną zagadkę. Jak poszukiwać wieloryba? Otóż wieloryba poszukuje się dokładnie w ten sam sposób ponieważ wielorybowi prawie zawsze towarzyszą delfiny! W sumie nie zrozumiałem dlaczego, ale oczywiście się sprawdziło :)

 

Zasadniczo to tyle się tego wieloryba widzi :) Śledziliśmy go przez dobre 20 minut, żeby każdy miał okazję wykonać dobre zdjęcie. Jeśli jednak chcielibyście zobaczyć zanurzającą się płetwę, kapitan nas rozczarował mówiąc, że zdarza się to bardzo, bardzo rzadko. Plankton zwykle jest dosyć płytko, przez co wieloryby nie potrzebują szczególnie głęboko nurkować.

I tak bardzo szybko upłynęło 5 godzin. Kiedy dopływaliśmy do portu zachodziło słońce. Wycieczka naprawdę jest warta... tylko czy tych pieniędzy? Ciężko powiedzieć. Po 50% obniżce wydaje się cena idealna. Bez obniżki jednak nawet dla nas pracujących tutaj, na 5 godzinną wycieczkę zapłacić ponad 300$ to dużo. Z drugiej strony, ile razy będziemy tak pływać? Ano przynajmniej jeszcze raz bo obiecaliśmy sobie, że jak tylko zrobi się znów cieplej, płyniemy na rejs "swimming with dolphins", czyli pływanie z delfinami w wodzie :)

Na koniec kilka ciekawostek:

- Nie każdą łódką można oglądać delfiny, kapitan powiedział, że delfiny są podejrzliwe i okrążają tą łódkę z taką radością tylko dlatego, że pływa ona w tym miejscu codziennie od kilkunastu lat i one ją rozpoznają.

- Na łódkę trzeba ubrać się ciepło. Ocean jest jak góry, pomimo że świeci słonko, płynąc szybko oraz zimny wiatr powodują, że momentalnie robi się zimno. Warto wspomnieć, że było w mieście ponad 22 stopnie kiedy na łódce mieliśmy z Julką zimowe kurtki

- Na samej łódce można kupić piwko, napoje i przekąski ale chyba nie trzeba mówić, że przebicie jest spore. Można za to dostać płytę ze zdjęciami z rejsu w tym bardzo dobrej jakości zdjęciami delfinów i wieloryba z prostego powodu... fotograf łódkowy ma wstęp na dach łódki :) Inna perspektywa a jednak wygląda to dużo lepiej 

- Wieloryba widać z odległości ponad kilometra. Poważnie! Fontanna którą wyrzuca ma ponad 4 metry i po zwróceniu nam uwagi przez kapitana gdzieś na horyzoncie rzeczywiście widać z odległości fontannę. Dobre 10 minut zajęło nam dopłynięcie do niego.

Cały album można obejrzeć tutaj.

Podziel się ze znajomymi!

Komentarze Sortowane od najnowszego do najstarszego

  1. Brak zdjęcia Anomin napisał:
    2011-05-27 o 04:00

    To GrabOne :) W NZ groupon jeszcze raczkuje, wiec rynkiem rzadzi GrabOne.

    R.

    Odpowiedz
  2. Marti napisał:
    2011-05-26 o 08:14

    To zdradz jeszcze tylko co to za portale z promocjami :)))
    Fajna wycieczka :) Pozdrawiam :) Marti

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby:
otrzymać powiadomienie o odpowiedzi na komentarz Twój i innych. Nie wypadniesz z konwersacji.
komentarz pojawił się natychmiast na stronie
komentarz nie musiał oczekiwać na moderację
nie musieć przepisywać kodu z obrazka

Komentarze niezgodne z regulaminem oraz uznane za reklamowe usuwamy bez powiadomienia.

na górę


Zapisz się i Ty i zgarnij super niezpodziankę!



Holidaycheck

* Serwis nie ponosi odpowiedzialności za publikowane przez użytkowników treści. Treści są własnościa Autorów. Zgłoś nadużycie Administratorowi.